Odpoczynek po ciężkiej pracy

zmęczenie pracownika działu personalnego

Przez większą część miesiąca pracuję jak szalona – przez osiem godzin dziennie wypełniam swoje obowiązki pracownika działu personalnego z zapałem godnym najlepszego sportowca. Robię to, bo wiem, że po zakończeniu najważniejszych zadań w danym miesiącu tempo mojej pracy wyraźnie spadnie i przez większą część dnia będę siedziała na wygodnym fotelu i zastanawiała się jak urozmaicić sobie pracę. Wiele zadań muszę wykonać na początku lub na końcu miesiąca, co jest związane z polityką personalną i finansową firmy. Przez parę dni wypadających w połowie miesiąca mam jednak mały przestój i zajmuję się jedynie bieżącymi sprawami.

W środku miesiąca mam na tyle mało zadań i obowiązków, że większą część czasu pracy spędzam na rozmowach z koleżankami z pracy i innymi osobami zatrudnionymi w firmie. Dziennie wypijam wtedy po trzy, cztery kawy, oczywiście w celach towarzyskich. Pójdę do jednego działu na małe ploteczki – proponują mi kawę, a ja się zgadzam. Pójdę do innej części firmy – tam również dostaję filiżankę kawy, której nie mogę odmówić.

Prezes wie, że w połowie miesiąca przesiaduję w biurze w dość nieregulowanym czasie, dlatego gdy chce się ze mną skontaktować dzwoni bezpośrednio na prywatny telefon, który zawsze noszę ze sobą. Dziwię się, że mój przełożony nie urządził mi jeszcze jakiejś awantury wynikającej z zaniedbywania obowiązków, pracownik działu personalnego Bytom. Tylko jakie obowiązki mam zaniedbać, skoro ich nie ma?

Jak dobrze pójdzie to za dwa dni uporam się z najważniejszymi zadaniami i nastanie czas odpoczynku. Już nie mogę się tego doczekać!

Napisz komentarz