O dziale personalnym

74Praca w dziale personalnym nierozerwalnie związana jest z pojęciem zasobów ludzkich. Zasoby ludzkie można rozumieć dwojako. Pierwsze znaczenie wywodzi się z nauk społecznych i zgodnie z klasyczną szkołą ekonomii oznacza pracę (siłę roboczą) jako jeden z trzech środków produkcji. Drugie, bardziej powszechne, mieszczące się w zakresie zarządzania przedsiębiorstwem, odnosi się do indywidualnych pracowników oraz działu firmy, który zajmuje się rekrutacją, szkoleniem, motywowaniem oraz zwalnianiem pracowników (czyli polityką personalną). Dział ten określamy mianem działu personalnego lub, z angielskiego, działem HR (human resources). Coraz częściej Dział HR zajmuje się: kompleksową obsługą kadrowo-płacową pracowników w zakresie umów o pracę, prowadzeniem dokumentacji personalnej oraz rozliczaniem (urlopy, zwolnienia lekarskie, zasiłki itp.), sporządzaniem dokumentacji związanej z przebiegiem zatrudnienia, naliczaniem wynagrodzeń, realizacja zgłoszeń oraz rozliczeń do ZUS, US, GUS, PFRON, współpracą z pozostałymi działami firmy. Co ważne, płace pracowników zatrudnionych w działach HR są zróżnicowane i odzwierciedlają daną branżę gospodarki, pracownik działu personalnego Tomaszów Mazowiecki.

Czas urlopów

Sezon ogórkowy na dobre rozpoczęty więc my, pracownicy działu personalnego mamy teraz pełne ręce roboty związanej z planami urlopowymi pracowników firmy. Gdy ktoś pracuje w dziale personalnym w mniejszym przedsiębiorstwie to pewnie nie odczuwa tak bardzo okresu urlopowego, jak ja, pracownik działu personalnego Suwałki.

a74Nie ma dnia, żebym nie zajmowała się wprowadzaniem danych osób wybierających się na urlopy i z tych urlopów wracających. Pracy jest co niemiara, a mój urlop rozpoczyna się dopiero za trzy tygodnie!

W tym roku razem z mężem planujemy sobie odbić wszystkie poprzednie lata i wybrać się do syna do Holandii. Mariusz za granicą przebywa od pięciu lat i raczej nie ma zamiaru wracać do Polski. Twierdzi, że w Holandii życie jest lepsze, łatwiejsze i wygodniejsze, a przyjaciół znajdzie się wszędzie.

Dawno nie widzieliśmy naszego syna, który podobno ma nową dziewczynę i musimy w końcu pojechać go odwiedzić. Wpakujemy się w auto i pojedziemy. Szczerze mówiąc to ja bym wolała chyba lecieć, jednak mój mąż panicznie boi się samolotów. Jego fobia jeszcze wzmocniła się po ostatnich wydarzeniach związanych z zestrzeleniem samolotu nad Ukrainą.